Mexico City, Jazz, Metropolis… Kto by pomyślał, że te nazwy należą do emaliowanych pieców żeliwnych? David Lasseron, kolekcjoner, zna je dobrze, ponieważ pozyskuje je od trzydziestu lat na rynkach używanych.










W swoim ogromnym hangarze David Lasseron zmontował ponad 200 pieców . Wyprodukowane we Francji, pochodzą głównie ze wschodu i północy, z dawnych odlewni Godin i Deville, znanych ze swoich rzeźbionych modeli, ale także z Calorii, Faure, Rosières, Nanquette… nie wspominając o Les Fonderies Bruxelloises. To, co przemawia do tego nienasyconego kolekcjonera, to ewolucja kształtów i wzornictwa.
Niektóre elementy przypominają mi maski samochodów lub amerykańskie budynki.
Każdy piec jest symbolem ruchu artystycznego. Najstarsza są salamandrom, zamkniętych pieców, które zostały umieszczone w stosach w XX th wieku. Ozdobione zwojami i stylizowanymi kwiatami, prezentują dekoracyjną gramatykę charakterystyczną dla secesji i noszą ładne nazwy La Frileuse lub Triomphe… od lat czterdziestych do pięćdziesiątych XX wieku modele się zmieniają. Istnieją piece takie jak Godin w marmurkowych kolorach lub ze skrzydłami, których projekt jest inspirowany legendarnym Cadillaciem.
Piece w stylu Art Nouveau lub Art Deco… David Lasseron zebrał ponad 200, które ilustrują trendy artystyczne od 1900 do 1950 roku.
Wszystkie te elementy znaleziono na pchlim targu. Czasami są w opłakanym stanie i wymagają długich godzin odnawiania, zanim będą mogły ponownie funkcjonować i ujawnić nieoczekiwany wystrój.