Kołysząc się śpiewem cykad, ten stary dom wiejski otwiera się na południe, na pasmo górskie Alpilles. Właściciele, Amélie i Arthur, nie mylili się, gdy przybyli tutaj, aby szukać prowansalskiej słodyczy życia.

Stuletni platan, drzewa oliwne … basen cieszy się rajskim otoczeniem.

Na parterze sąsiednie pokoje są skąpane w świetle, a duże okna wychodzące na ogród dają wgląd w Alpilles.

Kuchnia korzysta z chłodu od strony północnej i wychodzi na ogród od strony południowej. Przyjazny pokój, w którym lubi przebywać Arthur.



Na pierwsze piętro prowadzą kamienne schody.


W sypialni wyobrażono sobie mały, dobrze zorganizowany salon. Za pomalowanymi drzwiami szafy kryje się garderoba.

Bardzo wiejska łazienka: płytki podłogowe, stylowe meble i stonowana kolorystyka współgrają w tej otwartej przestrzeni.

W strefie prysznica baterie retro są przymocowane do glinianych płytek w stylu metropolitalnym.
Położona w sercu masywu Alpilles wioska Saint-Rémy-de-Provence przyciąga mieszkańców miasta, których pasją jest autentyczność. Amélie i Arthur, szczęśliwi właściciele, dobrze to zrozumieli, kiedy nabyli to gospodarstwo w 2002 roku. Architekt Pierre-Olivier Brèche zdecydował się wówczas zachować główne elementy architektoniczne domu: „Dom wiejski to historia, która jest pisana w czasie, z kolejnymi rozszerzeniami, według rodziny, która również się rozrasta. W ten sposób kilka kroków zaznacza odległość między różnymi budynkami, które tworzą dom, i umożliwia łatwe przejście z jednego pokoju do drugiego.
Właściciele sprawili, że parter stał się w dużej mierze otwartą przestrzenią, w której pomieszczenia komunikują się, zachowując jednocześnie swoją tożsamość. Widoczne ściany pokryte kamieniem, z mieszanką wapna i cementu, belki i podłogi prezentują różne odcienie jasnych barw, które ożywia meble. Jeśli chodzi o kuchnię, stonowaną i funkcjonalną, pełni również funkcję jadalni. Każdy pokój, jasny i pachnący lawendą, ma własną łazienkę.