Pensjonat w dawnym pałacu księżniczki na Zanzibarze

Anonim

W sercu Stone Town, medyna Wyspy Spice: ten dawny pałac zbudowany w 1860 roku dla księżniczki Kholle, córki pierwszego sułtana Zanzibaru, po trzech latach pracy otwiera przed nami swoje podwoje.


Odkryty w ruinach w 2008 roku pałac księżnej Kholle wykorzystał liczne i ważne dzieła, aby odnaleźć dawny blask.

Na skraju basenu dobroczyńcy w upale starego miasta, podróżni chronią się przed palącym słońcem, rozkoszują świeżością ogrodu, piją lemoniadę, spełniając w ten sposób marzenie Arthura Rimbauda: odkryć Zanzibar.


Biel ścian tego wodnego patio jest osłabiana przez drewniane drzwi, moucharabieh w korytarzach namorzynowych. Z balkonów widać port i starą aptekę odnowioną przez Fundację Agi Chana. Dobrowolnie, poduszki starych foteli pokrywają bardzo kolorowe lokalne tkaniny. Mieszanka współczesnych materiałów pomiędzy okularami (Zara Home) i tradycyjnym drewnem budzi monochromatyczność tej małej oazy spokoju. Salon na świeżym powietrzu wychodzi na ogród. Za białymi arkadami delektujemy się herbatą paląc fajkę wodną i nurkujemy z uśmiechem na ustach w powieści Thibault de Montaigu Zanzibar.

Subtelny koktajl wpływów arabskich, indyjskich i afrykańskich… Czuje się jak Marrakesz, Delhi, a nawet Kinszasa. Meble zostały znalezione w Azji, Francji, Afryce. Młoda kobieta ubrana w kolorowe tkaniny wchodzi po schodach.


Zwiedzającym towarzyszy szmer wód fontanny. Indyjskie ławki stoją obok krzeseł zarządu, wspomnienie angielskiej obecności na archipelagu.
W złotym korytarzu prowadzącym do basenu, wypolerowana betonowa podłoga i fotele Maharadży pasują do arabskich i indyjskich drzwi, drobno rzeźbionych i zdobionych. Wydaje się, że cały archipelag Zanzibaru tam się trzyma.
Przez dom przechodzi świetlik, zalewając wewnętrzne balkony światłem. Małe kolorowe kafelki grają na witrażach. Podłoga z woskowanego betonu zapewnia odczuwalną świeżość, a morskie powietrze dotyka białych moskitier. Jak w opowieści z tysiąca i jednej nocy…
Łóżko z baldachimem i skóra zebry przypominają nam, że jesteśmy w Afryce.
Odbudowano tradycyjne łaźnie karawanserajów.

Córka pierwszego sułtana Zanzibaru i asyryjskiej matki z Mezopotamii, księżniczka Kholle była głową jednej z największych plantacji goździków na archipelagu, Zanzibar Gold. W połowie XIX th wieku, jego ojciec, wezwany przez Spraw Publicznych w Omanie, zostawiła go zarządzaniu swój pałac Zanzibari. Tak zbudowała ten dom. Francuz, pociągnięty tajemnicami Zanzibaru i zafascynowany Stone Town, dzielnicą medyny, odkrywa zrujnowany pałac w 2008 roku.

Francis Saudubray, ówczesny ambasador Francji w Zambii, padł pod urokiem opuszczonego budynku.

Inwestował w to przez trzy lata. Praca jest kolosalna. Dom wielokrotnie nie zapada się, rozpadając się na pół w środku. Musisz go połączyć łańcuchem, wyprostować. To wszystko brzmi trochę szalenie. W międzyczasie Francuz widzi przed sobą, przylegający do Kholle House, dawną przychodnię na Zanzibarze odrestaurowaną przez Agę Khana (za pośrednictwem jego fundacji). Dla Francisa Saudubraya pałac powinien być odnawiany tylko w takim zakresie, w jakim odzyskał dawną świetność …